Do poprawnego działania strony wymagane jest włącznenie obsługi javascript. Zmień to w opcjach Twojej przeglądarki i odśwież stronę.
Gdy szalała nawałnica przedzierali się do rannych
poniedziałek, 12 lutego 2018

Ryzykowali życiem wyruszając w środku nocy, przy potwornej nawałnicy, by ratować 70-letniego mężczyznę i jego 12-letnią wnuczkę. - Słuchać było tylko łamiące się drzewa, jęki i płacz ludzi - wspominają dziś Robert Roda i Kamil Sylka z OSP Sulęczyno. Obaj odebrali specjalne nagrody w Warszawie, a wczoraj otrzymali Perły Kaszub.

O ubiegłorocznej nawałnicy, która spustoszyła Kaszuby mówić się będzie jeszcze długo. Jej skutki widoczne są do dziś, a ich usuwanie wciąż trwa. Tamtej feralnej nocy nie zapomną zwłaszcza strażacy z Sulęczyna, którzy otrzymali wezwanie do rannych: 70-letniego mężczyzny i jego wnuczki.

- Wzywaliśmy helikopter, ale ze względu na nawałnicę nie był w stanie dolecieć. A do poszkodowanych tak naprawdę nie było jak dotrzeć inaczej niż przez jezioro – opowiadają Robert Roda i Kamil Sylka. – Potem przedzieraliśmy się nad i pod powalonymi drzewami. Miejscami wycinaliśmy wręcz tunele w tych drzewach. Panowały kompletne ciemności. Kiedy doszliśmy na miejsce słychać było tylko płacz dzieci, jęk ludzi i trzask łamiących się drzew. Kiedy ci poszkodowani nas zobaczyli to wstąpił w nich jakiś nowy duch, odzyskali siły i chęć do współpracy.

Strażacy nagrodzeni w Warszawie. fot.nadesłane/OSP Sulęczyno

Obaj strażacy z OSP Sulęczyno odebrali wczoraj Perły – nagrody starosty kartuskiego za swoje bohaterstwo Tego samego dnia Robert Roda i Kamil Sylka w Warszawie otrzymali specjalne nagrody przyznane przez Fundację im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe – dlaczego nie zdążyło?” oraz Zarząd Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Organizacje co roku nagradzają cztery osoby z różnych regionów Polski, które uratowały komuś życie.

- Otrzymaliśmy medale, dyplomy i nagrody – mówi Robert Roda. – To podziękowanie dedykujemy wszystkim naszym kolegom, druhom, którzy ratowali zdrowie i życie podczas sierpniowej nawałnicy i tak naprawdę często do dzisiaj pomagają usuwać jej skutki.

Jak podkreśla Edmund Kwidziński, dyrektor Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, który wnioskował o uhonorowanie strażaków z Sulęczyna, po raz pierwszy nagrodzono dwie osoby uczestniczące w jednym zdarzeniu.

Robert Roda i Kamil Sylka podczas gali Pereł Kaszub. fot.W.Drewka

- Ta sytuacja była wyjątkowa, bo trzeba było nie tylko dotrzeć do poszkodowanych, udzielić im fachowej pomocy medycznej, ale później jeszcze zorganizować transport – mówi Edmund Kwidziński. – Do tego trzeba odwagi, ale także wiedzy, umiejętności i zaangażowania. Dlatego mam ogromną satysfakcję, że doceniono tych ludzi, którzy są na pierwszej linii, którzy decydują o skuteczności działań.

Wojciech Drewka

Źródło: http://expresskaszubski.pl/express-na-sygnale/2018/02/gdy-szalala-nawalnica-przedzierali-sie-do-rannych-strazacy-z-suleczyna-podwojnie-uhonorowani

NAJNOWSZE ARTYKUŁY
© Copyright 2005 - 2018 Portal Regionalny kaszubi.pl
Wydawnictwo Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Projekt graficzny: Iselin
Webmaster: Łukasz Makurat
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Kliknij na to powiadomienie, aby je zamknąć.